Wystartowałem...

W Nowy Roku o ósmej rano padasia. Megi była niezawodna. Obudziła Pana. Pan obudził Panią. Miałem super serwis. A potem spanie do południa. I pyszne śniadanie. Nie zjedli wszystkiego. A teraz będzie spacer. Cholernie ciężka była noc... Najbardziej panikowali młodzi, Megi i Bambosz. Ja to nawet przed północą wyciągnąłem Pana aby nadać paczkę. Wyszła, poszła, doszła. A teraz lizanko w zmywarce. Tatar Pani Irenko bardzo mi smakuje. Pyszotka. Nawet daje radę z kaparami. Aha, Pan podjął zobowiązanie. Niższej wagi niż to alkoholowe. Wpisy codziennie. Proszę bardzo. Ja mogę też o polityce. Pani skomentowała. O kurde. A na SOR ach setki osób w kolejkach. To nie ludzie, to...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4