Nocne manewry...
Było wszystko. Były leki. Były spacery. A i tak o północy trafiła mnie padasia. Pan ma nowy sposób... Jak nie wyklepi na początku i nie przerwie ataku to... Po ataku tak długo mnie tuli aż... Mam tej czułości po dziurki w nosie. Dzięki temu nie mam tego koszmarnego delulu. Nie usiłuje przechodzić przez ścianę. A co tam, stanę w prawdzie. Pan jest kochany. A po śniegu już nie ma śladu...
Komentarze
Prześlij komentarz