Chore Państwo...

Pan zadeklarował mi codzienne wpisy. I co? Kicha jak z rządowymi obiecankami cacankami... Gdy Pan powiedział o tym Pani to Pani rezolutnie zapytała, o czym to Jasio będzie pisał. Pan jest stary ale jary i rownie rezolutnie odpowiedział, że o polityce. Pani się zamieniła, że ma dosyć polityki i... Od tej gorącej atmosfery Państwo się przeziębili. Chore Państwo. Pa, Pani, nasze państwo... A ja zaliczałem cotygodniowe padasie. W Nowy rok, w trzech króli i wczoraj po wizycie księdza proboszcza, który ma polska goncza psice. Pogoda do bani, pada, mokro, buro, ponuro. Byle do wiosny. I do następnego wpisu Pana. Poproszę, może coś napiszę jutro...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4