Pan Emeryt
W tym cyklu były tylko dwie padasie. A Pan zniknął we środę ale nie do pracy. Pan co u niego dziwne pojechał na spotkanie towarzyskie. Ja Pies Jasiek spotykam inne psy, ale raczej bojowo niż towarzysko. Pan pojechał na spotkanie Danusi i Jacka, z którymi przed laty bo w 1986 był na rozmodlonym sylwestrze w Londynie. To ludzie potrafią w sylwestra robić coś innego niż odlalac te petardy? Ale to było w ubiegłym wieku... Panu takie spotkania dobrze robią. Wrócił w zupełnie innym nastroju niż z uczelni. Ma być kolejne spotkanie. Popieram i zezwalam. Byle dalej od pracy. A wieczorem Pani i Pan zabrali mnie na zastrzyk ratujący życie. Poszło znowu 350 złotych. Staje się coraz bardziej drogocenny. Dziś Pan pojechał do pracy. A wczesniej byliśmy w lesie. Pani znalazła rydze. Chciałbym być zdrowy jak rydz.
Komentarze
Prześlij komentarz