Geria coś tam coś tam...
W piątek byłem u Pana Doktora Konrada na zastrzyku. Był zadowolony z mojego stanu. Pół roku temu byłem kompletna kupka nieszczęścia. Chyba nie będzie dalszego wyrywania zębów. A Mój Pan zadbał o mnie. Do zastrzyku dokupił dwa leki. Geriatryczne mikroelementy i kwasy omega na mój układ nerwowy. No i mimo upałów funkcjonuje nieźle. Dziś wtorek i dzień Pani w Domu. Pan wyjechał na chwilę do pracy coś tam dopisać do podania o zatrudnienie emeryta. A dziś ma być +34. Może Pan się nie roztopi?
Komentarze
Prześlij komentarz