Dwie padasie
No to urządziłem Pani niezły początek urlopu. Nie ma się czym chwalić. Zaliczyłem wczoraj dwie padasie, w dupie były trzy. Skróciłem poranny spacer, bo nie czułem się najlepiej. Pani dokończyła Spencer z Megi, a ja na powrót Pani miałem w słońce padasie. Druga zaliczyłem wieczorem po spacerze. Dzisiejszy ranek zaliczyłem od pawika. Na spacerze był wielką kupa, troszkę rzadka, ale może to tak na koniec cyklu padasi. Ja tam niewiele wiem, ale swój rozum mam. Jak wylizuje pudełko po lodach to wkładam do środka łapę i pudełko mi nie ucieka. A Megasia, niby taka mądra, a tego nie potrafi.
Komentarze
Prześlij komentarz