Znowu trojeczka

No i trafiły mnie trzy padasie. Dziś jest piątek. Pierwsza była we środę późnym wieczorem. Druga zaliczyłem we czwartek koło południa. Tradycyjnie domagałem się jedzenia i łup, była padasia. Trzecia zaliczyłem w łóżku trochę przez sen. Ta była leciutka, bez lapkowania. Dziś piątek a Pan znika. Pani i Pan odchamiaja się na koncercie muzycznym. Może Pan po tym koncercie złapie się za gitarę? Słabo to widzę. Poprawiła się pogoda. Będą prace ogrodowe. Kiedy wrócą te czasy wspólnej drzemki po porannym spacerze?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4