Trzy srody

Pani zniknęła do pracy. Pan też. To środa. Rada wydziału. A w zasadzie kolegium wyborcze. Ja Pies Jasiek wybaczam Panu. Jeszcze dwie rady, majowa i czerwcowa i koniec tego darmowego kabaretu. A za oknem wciąż pochmurno, deszczowo, zimno. Jak dobrze jest w domu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4