Druga padasia

Środa, a Pan znika. OK, rada... Raz na miesiąc. Może być długo, a potem Pan ma mieć jeszcze zebranie. A ja w nocy miałem padasie. Druga w serii gromadnej. Była lżejsza niż poprzednia. Bez delulu. Zszedłem na parter, zjadłem chrupki, popiłem i zasnąłem. A rano na spacerze była duża kupa. Pani zapisała mnie na tą stomatologię na piątek. No dobra, będzie mi mniej capic z pyska. Buzi buzi będzie jak z Megasia - bezwonne. A zdjęcie jest z wczoraj z Politechniki. Pan 50 lat temu zaczynał tam studia ...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4