Trafiony

Pan mnie wczoraj pochwalił zdrowotnie no i w nocy trafiła mnie padasia. Niestety dosyć mocna. Pan nie wyglaskal. Byłem troszkę marudny. Pan jest kochany, bo o drugiej w nocy zabrał mnie na spacer. Dziś Pan znowu pojechał na trochę do pracy. A Ja Pies Jasiek nie zapędzając czuję się nieźle.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4