Piatek

Wczoraj niestety dopadła mnie padasia. Panstwo już prawie spali. Poinformowała niezawodna Megasia. Dziś nie było takiego długiego spaceru. Ale do południa nie było kolejnego elementu gromady. Pan jak zwykle ma swoje pozytywne teorie. Miałem za dużo wrażeń... Może. Ale tak generalnie to Ja Pies Jasiek nie jestem okazem zdrowia. Do padasi dorzucamy żeby, stawy. Serce do kochania Państwa mom zdrowe. Teraz sobie leżę pod biurkiem. Przed chwilą oberwał strzykut Docent. Temu chyba pada na starość główka. Pan to ma jednak cierpliwość do nas...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4