Osiem
Tytuł tajemniczy. Ja Pies Jasiek już wyjaśniam. Wczoraj był spokojny dzień bez padasi, ale byłem bez formy. W nocy chyba układając się spadłem z łóżka. Pan był na miejscu i mnie podniósł i ułożył. Rano obudziłem się niby OK ale przy lizaniu Megi... Zacząłem histerycznie szczekać, spadłem z łóżka, nie dałem się dotknąć. Szczególnie łapek tak jak kiedyś. Po kilkunastu minutach przeszło samo. Byłem nawet na spacerze. Gorliwie zasypywalem łapkami siku żeby pokazać, że jestem w formie. Pani i Pan mają różne teorie i koncepcje ale... Padasia to tajemnicza choroba. Ważne, że żyje, chodzę...
Komentarze
Prześlij komentarz