Mało szczęśliwa siodemka
Niestety zaliczyłem kolejne trzy padasie i w sumie było ich siedem. Koszmarna gromada, ale przeżyłem... Piaka czyli pierwsza srodoma trafiła mnie w kuchni na podłodze. Pan mnie zaniósł na legowisko. Pospałem sobie a jak wstawałem trafił mnie kolejny atak. Po nim lezakowalem u Pani w gabinecie. Ostatni siódmy atak trafił mnie na powitanie Pani. Noc była spokojna. Teraz Pan spisuje moje myśli a ja sobie leżę... Jak zwykle jest poranne zebranie. Docent domaga się glaskow a Megi jest nadaktywna. Bambosz jak to on gdzieś rozrabia. No i to lizanko...
Komentarze
Prześlij komentarz