Daje radę...

Środa i bez Pana. Pan ma radę a na radę super koszulkę. Może zrobi sobie selfiaka? Ból łapek ustępuje. Wczoraj tylko dwa razy zabolało, ale nie było skowytu, jakby mnie ktoś obdzierał ze skóry. W nocy spałem spokojnie na łóżku. Rano Pan przypominał mi o rozciąganiu się i obyło się bez sensacji. A wczoraj jak za starych lat leżałem z Megi pod biurkiem. Pogoda jest straszna. Nie dla takich bidulow jak ja. Pada, wieje. Ale Pan dzielnie wyprowadza mnie cztery razy. Tak żeby rozruszać mi stawy. Dziś wizyta u Pana Doktora Konrada. Może coś przepisze na łapki. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4