A padasie nie ustepuje
Pani wyjechała na dwa dni ale daliśmy sobie z Panem radę. Z Brukseli Pani przywiozła straszny deszcz. Dziś więc nie chciałem spacerować. Ale było tego drugie dno. Po drugim spacerze drzemalem sobie. Panem. Pan jak zwykle zachwycał się tym jak spokojnie śpię. Zszedłem do kuchni i miałem mocny atak padasi. Zdradzę optymistyczne teorie Pana. Po zastrzyku nie bolą mnie łapki. No i Pan wymyślił, że padaczka jest od łapek. Żeby to było takie proste... Zazdroszczę zdrowia Docentowi i gratuluję mu. Chciałbym dożyć takiego wieku.
Komentarze
Prześlij komentarz