Stresy Pana...

Pan ostatnio jest przepracowany i zestresowany. Biedny Pan... Widziałem co było dzisiaj. Pobudka i na czczo, bez naszego spaceru na badania krwi. Słusznie, Pan musi być zdrowy! Potem szybki spacer w deszczu i Pani ma spóźniony wykład. Pan jako ten bałaganiarz oczywiście znalazł drugi tablet dla Pani, bo nie zabrała swojego z pracy. Potem było pakowanie. Pan chciał ostatni raz urządzisz wydziałowe święta. No i gdzie są wykałaczki? Wylądowały w koszyczku. A gdzie papryka na prezent? Oczywiście w lodówce. Uczona Pani wykładała, a Pan miał pikawe, bo to miał być ostatni taki raz ... Nie będzie tak jak planował Pan, ale najważniejsze, że ten kluczowy wykład dla trzech osób trwa ...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4