Po weekendzie
Sobotę zacząłem jak już Pan to spisał o padasi przez sen. Potem po południu spadłem ze schodów i okulalem na tylnia prawa łapkę. Pan mnie wyniósł na spacer i z trudem ale dałem radę zrobić kupkę. Pan zrezygnował z rodzinnych Andrzejek i... Okazało się, że Pan miał nosa. Miałem kolejna padasie. Po niej Pan był kochany i masował mi lapunie, tak że zacząłem chodzić. W niedzielę odzyskałem energię. Na Kresach byli goście. Szczekalem, bo pięknie pachniało. Pani mnie wywaliła do sionki. Pani była oczywiście wspaniała i kochana. No bo mogła mnie wywalić na śnieg i mróz. A teraz Pan organizuje wizytę u Pani Doktor Neurolog.
Komentarze
Prześlij komentarz