Ja Pies Jasiek terrorysta?
Tytuł jest poważny, bo sprawa jest poważna. Jak niecałe dwa tygodnie temu miałem kryzys z łapunia Pani przeniosła się do zielonego pokoju. . Było trochę ciasno, a łapunia byla wrażliwa. Czuję się lepiej, ale Pani została w zielonym pokoju bez grzejnika w postaci Megasi. Megasia wybrała stare legowisko. . A wczoraj było tak. Pani zasnęła na filmie. Było ciasno. Zszedłem na podłogę, ale tam było twardo. Zaszczekalem, bo byłem zagubiony i nie wiedziałem co robić. Pani poszla do zielonego pokoju a ja zostałem terrorysta. Przynajmniej nie łażę po stole...
Komentarze
Prześlij komentarz