Czas padasi...
Rano koło siódmej miałem padasie przez sen. Potem był czas mojego szczekania do śniadania. Gdy już były przygotowania do spaceru Pani mnie znalazła za pufa w salonie. Chyba miałem drugi atak. Teraz Pani i Pan czekają, aż mi się poprawi, żeby pójść na spacer. Taki już jestem Jasio Padasio. Ale nie narzekam. Gdyby nie Pani i Pan to by mnie już nie było na tym świecie. Cieszę się więc moim padasiowym życiem, bo lepsze jest życie niż brak życia...
Komentarze
Prześlij komentarz