Sobota w komplecie
Wczoraj Pan miał wolny piątek, ale zniknął na trochę. Miał spotkanie z kolegą z klasy, z którym nie widział się 49 lat. To chyba bardzo długo, nie wiem, my psy tak długo nie żyjemy. A wieczorem wróciła Pani i z tej radości prawie mnie trafiła padasia. Dziś ponury jesienny dzień, ale mimo pogody był pełny spacer po lesie. Byle do wiosny...
Komentarze
Prześlij komentarz