Ostatni taki piatek

Pan dziś kończy wykłady po angielsku i będzie jeździł po pracy później. A jak skończy wykłady po polsku obiecuje wolny piątek. Trzymam Pana za słowo. Los kusi Pana. Ma dostać 30% podwyżki. Ale Pan mówi, że ma to w dupie. I będę Pana trzymał za słowo. Bo Ja Pies Jasiek mam jedno słabe zdrowie i jedno życie. Wczoraj była straszna pogoda i jeden wieczorny zadaniowy spacer. Cel kupa został osiągnięty. Dziś już nie padało ale wiało. Miałem krótki spacer na Kresowej. Nadalem paczkę składająca się z trzech blasków i teraz czekam na powrót Pana. A Panu zlikwidowali przejazd i będzie prościej z parkowaniem. Kolejna pokusa?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4