Horrory...

Najpierw były trzy padasie w nocy c czwartku na piątek. Czwarta trafiła mnie w piątek podczas spaceru w siegaczu. Padłem w błoto, Pan mnie ratował i niósł na rękach. Pan mnie kocha, bardzo bardzo kocha. A w nocy z soboty na niedzielę była ulewa. Poszliśmy do lasu a tam na drogach jeziora. Po drugiej kupię zarządziłem powrót. W domu w łóżku jest jedak najlepiej. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4