Pan pojechał...

Spokojnie. Nic się nie stało. Ale tytuł musi być nośny. Musi intrygować. Pan pojechał na uczelnię. O tej porze? 15:55? To poprawa poprawy poprawy dla zaocznych. Stąd ta godzina. W nadchodzącym semestrze dzień bez Pana to będzie czwartek. Ale to będzie dzień z Panią. A potem... Ja Pies Jasiek wierzę, że żadna siła nie zmusi Pana do kontynuacji zatrudnienia. A na obrazku wizerunek Pana na ten ostatni rok. Zwyciężyły pomarańczowe okularki a'la Bono w lekkiej sportowej oprawie. Te w ciężkiej a'la Giertych nie wzbudziły zachwytu. No to Pan będzie musiał popracować, bo te sportowe to składak. Megi zjadła zeszłoroczna parę... a takich już nie robią. Postęp. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4