Nowość - ku-pa-da-ja-sia

Nie autoryzuje tego na 100%, ale co tam... Na spacerze zacząłem od siku, potem zacząłem szukać miejsca na nadanie paczki czyli kupcianie i wtedy trafiła mnie padasia. Pan żebym się nie upackal i potem nawet chciał zanieść do domu. Megi jest kochana i nie chciała iść sama. No to spacerek był krótki. Pan obiecał spacer w południe. Trzymam za słowo. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4