Trafiony dwa razy

Niestety w nocy i nad ranem trafiły mnie dwie padasie. Pan jak zwykle filozofuje. Pan po rehabilitacji wypuścił nas. A Megi zrobiła swój klasyczny numer i nie chciała wrócić. Trochę mnie to zirytowało bo Pani musiała iść pieszo ze stacji. Ale żeby to wygenerowało padasie... Taki mój los. Wszak jestem Jasio Padasio. Dziś będą goście, a w zasadzie gość czyli goscini. Może coś skapnie ze stołu? A na foci uparta Megasia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4