Pochmurna sobota

We czwartek rano trafiła mnie padasia. Ale tylko jedna. To była taka malutka gromada... Wczoraj była na Kresach Pani Marta zza wielkiej wody. Miałem dodatkową porcję gładkie. A dziś po słonecznym i upalnym poranku wyszły chmury. I trochę się ochłodziło. Ale w polityce jest dziś gorąco. Najpierw okazało się, że w Rosji jest pucz kucharza. Potem były transmisje przedwyborczych atrakcji wszystkich partii politycznych. Pan jak zwykle słuchał z wypiekami. Taka to była a w zasadzie ciągle jest ta pochmurna sobota.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4