Znowu padasia...

Prawie w samo południe, o pierwszej. Lezalem koło Pana. Nie dało się wygłaskać. Ale było krótko. Teraz odpoczywam. I martwię się, że martwię Pan i Panią na Karaibach...

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4