Ostatni czwartek

No i Pan był zbyt kulturalny. Przepuścił przy wejściu żeńska gimbaze i ma na koniec stojaka. Niech się tipsiara uczy. Może się czegoś nauczy. I będzie choć trochę bardziej kumata od tegorocznych studentów. Pan jakoś to przeżyje. To nie jest kraj dla starych ludzi. 
Widziałem jak Pan ciężko pracował cała środę. Ja Pies Jasiek nie chciałem przeszkadzać, spałem i przez sen trafiła mnie lekka padasia. Pan nie zdążył wygłaskać. Wieczorem trochę klapnalem ale Pani wyglaskala. Po porannym napadzie od razu pobieglem do kuchni do lodówki. Może to te trzy godziny opóźnienia w leku? Stężenie spadło i trafiło mnie...
Pan obiecuje sobie założyć nowego bloga. Mam nadzieję, że znajdzie czas na spisanie tego co ma do wyrażenia Ja Pies Jasiek. Blog będzie o pracach domowych i ogrodowych. Pan obiecuje sobie codziennie coś zrobić i opisać to. Plus fotka przed i po. Początek będzie z przytupem. Fotowoltaika. No ale najważniejsze będa dwie sprawy. Zero zajęć i mniej biurka. Więcej leżenia ze mną po pracach domowych?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4