Fucking 7
Pan ma w styczniu siedem podróży pociągiem o siódmej. Szczęśliwa siódemka? Takiego... Fucking Steven. Dziś Pan był na stacji mega punktualnie i dupa jak kamieni kupa. Zaginął w akcji, ale się odnalazł. Pan olał tłuszcze bo już na słoneczniku nie było siedziska. Ten ze słonecznika miał 20 minut opóźnienia, wszyscy z peronu wleźli do tego 7.08 i Pan miał leżaka. Dobiło w Wołominie i został tylko siedziak. Dziś Pan nie robił kanapeczek i będzie problem, bo nie ma czasu na zakupy na wileniaku.
Komentarze
Prześlij komentarz