Jest czwartą nad ranem...
Najpierw dzwoni jeden budzik, potem drugi. Pani i Pan budzą się. Pani wyjeżdża. I jak ja mam być zdrowy... Właśnie! Tak jakoś koło siódmej miałem leciutka padasie. Klapnalem, Pan się poderwał i wyglaskal. Troszkę miałem sztywne łapki, ale obyło się bez schizy. Co za dzień... Pan ponad godzinę dzwonił do przychodni i ma termin na sierpień 2023. Pani przez mgle w Luksemburgu miała awaryjne odejście na drugi krąg. W Smoleńsku nie odeszli. Była komenda zmieścisz się smialo. No i wszyscy zmieścili się. W trumnach. Trzynasty był wczoraj. Dziś 14=2•7, trzy przypadki ... Może ten Pana zakończy się szczęśliwie i Pan dostanie szybszy termin...
Komentarze
Prześlij komentarz