Znowu tylko z Panem...
Ja Pies Jasiek nie jestem skarzypyta, kablem albo kolaborantem. Ale ciągle słyszę ach Megi to, ach tamto. Wiem, stary pies z padaczka jak stary Człowiek jest mniej powabny i atrakcyjny. Wiem, czasem coś mnie bierze, sam nie wiem co i sobie szczekne. Ale jak Megi w środku nocy rozpoczyna koncert bo gdzieś kilometr o domu ktoś szczeknal dzik to... Mnie padasiowi obrywa się, bo przebudzony raz szczeknalem. Liczby zniszczonych butów Pani Pan nie liczy. Sam też ma straty w sandałach. Ale jak Megi zniszczyła Panu niecierpka... Po prostu wyciągnęła go że skrzynki i obgryzał. Była mega bura. A teraz są ciche godziny. Czy Megi coś zrozumie? A jeśli tak to na jak długo?
Komentarze
Prześlij komentarz