Upały nasilają sie
Letni los zwierzaków i Ludzi nie jest lekki. Upały. Wychodzimy tylko rano i wieczorem. Wieczorem nadal chodzą z nami Oliwka i Rafał, którzy wspomagali Panią gdy Pan był w szpitalu. Ja Pies Jasiek tak sobie myślę, że polubili nas. Choć Pan jak to Pan czasami denerwuje się. Ja mam poranne napady szczekania w sypialni gdy wzywam do zakończenia spania a potem przy stole gdy domagam się karmienia. Wieczorem tylko domagam się karmienia i... łóżka. Rozkoszna Megi jest lepsza. Drze mordę w nocy przez dziki. No i czasami podczas spaceru Pan i Pani wracają do tego. A jak idą z nami Oliwka i Rafał to jest mega relaks. Tak, prawdziwy czas relaksu.
Komentarze
Prześlij komentarz