Spacer Z Panią i Panem
Ja Pies Jasiek znowu spacerowałem sobie z Panem. Jak zwykle szedłem powoli, grzecznie, bo Pan jest osłabiony. Ale powoli nabiera sił. Teraz Pan rozkoszuje się siedzeniem na tarasie. Pan kocha nas, zwierzaki. Docent ma już swoją ulubioną wątróbkę. W mieście upał a na ganku cień, miły chłodek. Przez drzewa nie ma trawy, ale jest cień i chlod. Ja Pies Jasiek wiem najlepiej, że nie można mieć wszystkiego.
Komentarze
Prześlij komentarz