Pisanie na śniadanie...

Wczoraj Pan sprzątał gabinet. Po kotach i Megi. Zdradzę, że brudzą na mokro. Nie miałem wczoraj padasie, choć nie ukrywam, że niesamowicie mnie jak zwykle fascynowały i nakręcały aromaty Megi. Państwo są czasami kotocentryczni. Ale to JaPies Jasiek i Megasia śpimy w łóżku i okupujemy sypialnie. Koty są tylko dochodzące. Ale jeśli chodzi o blat w kuchni...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4