Dublecik...

Tak się we czwartek nakręciłem obawami o zabieg Megasi, że nocą trafiły mnie dwa napady padasi. No i zmartwiłem tym Panią i Pana. A dziś sobota i klasyczna ironia losu. Cały tydzień była piękna pogoda, a dziś chmury, deszcz, wichura. Ważne, że nic mnie dalej nie trafia, bo nie lubię robić sobą kłopotu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4