Kolejny czwartek...
Ja Pies Jasiek kocham Pana i wiem, że Pan mnie kocha ale trochę mi przykro, że wpisy są nieregularne. Znowu tydzień przerwy i obietnice Pana, że nadrobi. Najpierw będzie o pogodzie. Jest kiepska, jest zimno, pada. Może dlatego Pan nie pisze. W Wielką sobotę padł pięć i w święta było zimno. Wszystko naprawione. Mysza przegryzła kabelek. Tyle kotów a myszy harcuja. Bambosz przyniósł wczoraj do domu ptaka. Ptaki nich zostawi w spokoju. Lepiej niech się zajmie myszami. A w temacie ptaków... Spotkaliśmy na spacerze młodego kruka. Młody a już duży jak kurczak. Rodzice nas odganiali krakaniem ale obyło się bez strat. Dziś Pan kupił kwiaty i będzie nasadzanie. Może będzie cieplej, Ja Pies Jasiek nie znam się na pogodzie. Aha, doceniam dobrą wolę Pana. Jedzie przez Rembertów, żeby było dłużej i żeby coś napisać. He he he... Pociąg chyba będzie miał dłuższy postój w Rembertowie. To przez tunel w Zielonce jest jeden tor. No to za tydzień już nie będzie podróży przez Rembertów... Ale to nie moja wina!
Komentarze
Prześlij komentarz