Wędrowiec Bambo
Ja się Bambo pojawił opisałem. Dziś od siódmej wieczór śpiewałem, więc Pan koło dziewiątej zabrał mnie na wieczorny spacer po ulicy. Na końcu naszej trasy Pan kątem oka zobaczył coś czarnego. Był to mały czarny kotek. Pierwsza myśl Pana była prosta - drugi z miotu, bliźniak. Ale ja poznałem Bambo po zapachu, przecież śpimy razem w łóżku. Jak Ja Pies Jasiek poznałem Bambo to Pan też go poznał i zgodnie we trójkę wróciliśmy do domu. Znałem różne koty, ale takiego cudaka nie spotkałem. Spacerowicz Bambo...
Komentarze
Prześlij komentarz