Dzień po ataku...
Taka to dziwna jest ta moja choroba. Ja Pies Jasiek dzień po ataku padaczki funkcjonuje jakby nic nie zaszło. Taki Bruce Willis to ma dopiero problem. W moim psim rozumu sądzę, że afazja jest gorsza od padaczki. Pan narzeka na sklerozę. Dziś jak wysiadał z samochodu narzekał na płaszcz. Pani lubi ten płaszcz, bo czarny, kościelny, w sam raz na pogrzeb, elegancki. Pan ma proste kryterium czyli dwie porządne kieszenie. Jedna na dokumenty druga na komórkę. Płaszcz ma tylko jedną porządną pozioma kieszeń od wewnątrz. Te zewnętrzne są pionowe i panu znowu wypadły dokumenty, znowu do samochodu. Ale tym razem Pan zauważył zgubę. Dokumenty są w ten dobrej kieszeni, tylko co zrobić z komórką? Takie to problemy mają ludzie... Ja to mam tylko kulbake, smycz, miskę i padaczkę... No i Koleżankę Megasie. Ale nade wszystko to ja mam Panią i Pana!!!
Komentarze
Prześlij komentarz