Po święcie...

Pan oczywiście nie uczestniczył w państwowym pochodzie. Pan od zawsze jest antyrządowy. Był antypanstwowy w czasach PRL a teraz zdaniem Pana PRL nie tyle wraca co wrócił. Ostatnie przemówienie Prezesa który chce być Naczelnikiem a jest jak Gensek poraziło Pana. Wszędzie wrogowie. Wróg na wschodzie na zachodzie i wróg wewnętrzny. Gorzej niż w PRL bo wtedy przynajmniej na wschodzie był przyjaciel. Mam nadzieję że ironia i sarkazm są czytelne.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4