Pani niby m rację, ale...
Ale sprawa nie jest taka prosta i oczywista. Pani stwierdziła wczoraj podczas obiadu, że Ja Pies Jasiek opisuje życie i przeżycia czyli stany emocjonalne Pana. No bo z tym jest tak. Jak Pan leżał i słuchał radia na temat tego przyszłego i potencjalnego okrągłego stołu i coś tam mamrotał to ja może piąte przez dziesiąte ale rozumiałem. A jak ja szczekam albo śpiewam to Pan mi w ząb nie rozumie o co mi chodzi. Już tydzień Pan zastanawia się dlaczego nie kupciam na spacerach. To co, mam się nauczyć pisać?
Dziś na porannym spacerze Pan sobie przepowiadał początek wykładu. Nie powiem, AK zwykle u Pana będzie ciekawie i smakowicie. No i oczywiście politycznie. Pan jest na emigracji i nie prowadzi służbowego bloga, ale na wykładzie przemyca to i owo. Dziś będzie o tym jak dziwny jest ten świat...
Komentarze
Prześlij komentarz