Listopad w pełnej krasie

Ja Pies Jasiek też jestem meteopata. Pan jest meteopata to ja też mogę być, a co. Postawiłem też przecinek, bo Pani mnie skrytykowała, że nie stawiam. Stawiam, a co więcej poprawnie, ale tylko jak chce, bo jak nie chce, to nie, a co! Na przykład ostatniej nocy nie chciałem spać z Megi i nie spałem. Spałem sobie na kanapie w salonie tak jak na początku. 
A wieczorem była wizyta Pani Irenki, Pana Andrzeja i Psa Diego, Brata Megi, z którym razem przyjechaliz Krasnosielca do Wołomina. Zawsze był większy, bo Megi była podobno najmniejsza. Państwo chcieli najmniejszy model Kopova za względu na mnie. Ja Pies Jasiek jestem tylko dziesięć kilo psa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4