Gdyby wzrok zabijał...

To Megi dołączyłby do Trójcy w słoikach. Za co, za niewinność? Przeczytała Panu dokumentnie czyli zezarla okładkę książki. Pan grzmotnal w Megi reszta książki ale zrobił to tak aby nie zabić. No bo Pan rozumie ząbkowanie, ale żeby siać takie zniszczenia? Pan tak sobie myśli, że jakby wyrwać babie te mleczaki... No bo trudno mieć ja cały czas na oku. Miała być focia pidżamy porno, będzie podwójna że szczątkami książki. Współczuję Panu, ale mam nadzieje, że Pan mnie lepiej rozumie, jak mam dosyć Megi. Niech szybko dorośleje, bo zdrowie Pana i moje są bezcenne. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4