Słoneczna sroda
Pan znowu zanotował dzień bez wpisu. Wczoraj jak jechał na uczelnię spotkał kolegę Czarka z pracy i sobie Panowie pogadali, ponarzekałi. Na konsultacjach Pan przygotowywał zdalne zajęcia a po spacerze ze mną miał zajęcia a po zajęciach gotował obiad po którym prawie jak Gosi wyczerpały mu się baterie i padł. Padł tak że dzisiaj jeszcze odsypiał dwa poprzednie dni. Poniedziałek siedem godzin zajęć, wtorek sześć. Jak na 66 lat Pan i tak ma pałera.
W nocy Gosia zaliczyła zyganie czym bardzo zdenerwowała się Pani. Pani nie chciała pisać bloga ale Pani bardzo kocha mnie i Gosię. Nie wiem czego ta mała się najadła ale dzisiaj jest absolutnie zdrowa. Rozrabia jak zawsze. Cała nadzieja że kiedyś dorośnie. Wtedy opowiem jej jak fajnie jest w lesie i będziemy chodzić razem na spacery. Bo spacer szczególnie w tak piękny dzień jak dziś jest super.
Komentarze
Prześlij komentarz