Złota jesień trwa...
Znowu miałem ciężka noc. Po pierwszym spacerze nie mam apetytu. Ale Ja Pies Jasiek jestem optymistą i nie poddaje się. Państwo na pewno znajdą sposób aby mi pomóc.
Drugi spacer był bardzo krótki.
Trzeci o drugiej był normalnej długości. Zatem trawę i rzygnalem. Po powrocie wrócił mi apetyt. Czy Pan to zrozumie i doceni?
No docenił... Dostałem zarelko. Trochę rozrabialem. Potem wróciła Pani. Byliśmy razem na spacerze. Nazarlem się i znowu nie wiem co będzie. Co ma być to będzie...
Komentarze
Prześlij komentarz