Słoneczny wtorek

Zimno, noc była bez chmur, rano było tylko +5. Na pierwszym spacerze Pan mnie pochwalił. Była kupa i podobno gęsta. Na drugim zasadniczym spacerze było bardziej na rzadko. No ale po nogach misie nie leje. A ja powtarzam. Nie patrzę co zrobiłem. Drapie łapkami i do przodu. Pan się jednak niepokoi. No dobra. Jutro dam się zawieźć do lekarza. Spokój psychiczny Pana jest dla mnie najważniejszy.
No tak. Ale wtopa. Ale podpadłem. Jak to było? Po kolei... Pan się wykąpał i wypachnil. Ja tradycyjnie miałem od słońca napad stanu rzuć piłeczkę. Za kolejnym wylotem na ogród przypomniałem sobie o psich perfumach. Tylko zapomniałem o jednym szczególe - jadę na stosunkowo rzadko. Jak się zorientowałem to usiłowałem toto zetrzeć o trawę ale chyba wycierałem. Gdy wróciłem do domu Pan pociagnal nosem i się zaczęło...
Żeby mi Pan spuścił smary a tu nie. Pan mi dołożył słowem. Było tak kwieciście że nic nie zapamiętałem. Potem Pan mi chciał toto wytrzeć ale jemu też się nie udało. Pan jest wspaniały i ma wielkie serce bo poszedł ze mną na spacer. Całą drogę mamrotał: na sucho czy mokro. A mówią, że jak się wysuszy to się wykruszy. Jedyna kara to ten wpis na blogu. Pani się dowie. Świat się dowie... Podpadłem jeszcze kotu. Siedziałem na dole i chciałem się z nim poganiać. A ten mi przydzwonił łapą mówiąc wal się smierdzielu...
Tak w ogóle to ja mam dziś zły dzień. Pan widział druga akcję jego białego spasionego ulubieńca. Pan go podnosił na blat ja chciałem mu tylko powąchać dupcie a ten mi przydzwonił łapą i jeszcze postawił te czarna palę. Tym razem to ten kociamber, futrz jeden usłyszał poezję.
Po tym spacerze pan znalazł na mnie robaczka. Przeraził się że to kleszcz i zabrał się za szczotkowanie. Zdziwił się że ja to lubię. A pytał się mnie o to? Podczas spaceru o czwartej Pan poznał sąsiada, tego właściciela działki od północy. Mamy ustna zgodę na przemarsze. Pan zrobił już 10k kroków. A ja chcę jeszcze na jeden spacerek. Mówiłem, że idziemy na kolejny rekord.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4