Problemy z brzuszkiem ..

No i znowu mam problemy z brzuszkiem. Miałem je nocą a nie chciałem budzić Pani i Pana. Dramat. Teraz nie mam apetytu. Instynkt mi mówi żeby jeść trawę. Taka jak kot. A potem jak w powiedzeniu. Zygac jak kot... Pan chce do lekarza. Pani ma stracha przed Misiem. Dwa lata i trzy psy. Ale kotkę kasiule uratowali. A na Sikorskiego każą obserwować. A ja nie potrafię powiedzieć sam co mi dolega.
No i Państwo postawili na swoim. Byliśmy u Misia. Nie było nikogo ze starej gwardii. Młody lekarz zaczął o wsadzenia mi termometru. Tu wygrał. Ale jak mi chciał wsadzić z drugiej strony tabletkę na robaki to w cztery osoby nie dali rady. Zamiast tego dostałem kropelki na kark. Potem badali mi oczy. Zdrowe. Razem z lekami dla kotów wyszło 160 Zeta. I wiemy tyle co przed wizytą. Potem Pan kupił mi chrupki. Zjadłem mega porcję bo byłem głodny. A teraz szczekam i przeszkadzam. Bo jestem Ja Pies Jasiek taki jaki jestem...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4