Połowa problemu...

Pan mówi, a jak Pan mówi to Pan wie co mówi, że połowa problemu jest rozwiązana. Kupcia była ciemna i twarda. Tylko Pan twierdzi, że mam kłopoty czasoprzestrzenne. A Pan dawno dawno temu pisał z tego pracę dyplomowa i doktorat. Kupcia była super tylko o złym czasie i w złym miejscu. Problem czasu Pan chce rozwiązać bardzo prosto. Pan policzył ile jest czasu między ostatnim zarelkiem a kupcia i zaplanował mi ostatni posiłek tak żeby kupcia wypadła wieczorem na spacerze. No niby racja bo spacer o drugiej w nocy nie jest dobrym pomysłem. To co, mam głodować od drugiej po południu?
Ustaliłem z Panem, że ponieważ Pani nie robi notatek a ja nie lubię pisania o moim kupciania no to będziemy stosować eufemizmy. W sprawach kupciania na spacerach będziemy używać terminu nadawanie paczki, która może byc twarda lub miękka, stała lub płynna. A moje nocne przygody będziemy nazywać nocny towarowy, który albo przyjedzie albo nie. Tak więc było tak... Na wieczornym i nocnym spacerze nadałem dwie miękkie paczki i dzięki temu nie przyjechał nocny towarowy...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4