Dzień dziesiąty...

Tak tak. Jestem tu już dziesięć dni. Dziś rano Pan był w trybie treningu. No no no...
Jest strasznie. Pani ma jakąś konferencję. Pan ma jakąś radę wydziału. A ja chcę na spacerek... Już jeden był. Jest z niego nawet gustowny zrzut z ekranu. A teraz czekam i szczekam. Bo ja jestem Pies Jasiek co lubi spacerować. 
Pani ze mną wyszła. Potem Pan. Potem nikt. Potem Pani i Pan... A teraz już wieczór. To spać?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4